BOKS DLA KOBIET. JAK ZACZĄĆ BOKSOWAĆ?

boks dla kobiet

Dzisiaj spróbuję odpowiedzieć Wam i sobie na pytanie: Czym jest boks dla kobiet i dlaczego kocham ten sport? Co mnie w nim pasjonuje? I dlaczego rozpiera mnie niesamowita energia i szczęście po każdych zajęciach.

Wracam z zajęć nazwanych: boks dla kobiet. Ubranie jest mokre i lepi się do spoconego ciała. Twarz czerwona, włosy pozlepiane, ale mam w sobie taką moc, że nic, co niemożliwe w tym momencie nie istnieje. Czuję się świetnie, idealnie we własnym ciele i w duszy. Na wszystko patrzę pozytywnie, zapomniałam jeżeli martwiłam się czymkolwiek w niedalekiej przeszłości. Ważność wszystkich problemów wygasła, teraz jestem spełniona, pogodzona ze sobą i światem.

Czy boks to sport dla mnie?

Czasami dajemy się zaszufladkować w pewne stereotypy. Te sporty są dla kobiet, a te dla mężczyzn. Wypada robić to, a tamtego już nie. Boks dla kobiet? Jeszcze cię wyśmieją, pobiją i tak to się skończy! Nic bardziej mylnego! Nie zgadzam się z takim podejściem do życia i z dobrowolnym ograniczaniem własnych potrzeb i zainteresowań. Dlaczego nie miałabym trenować boksu, skoro mam na to ochotę? W tym poście znajdziecie kilka rad, jak zacząć swoją przygodę w dyscyplinie sportowej zdominowanej przez mężczyzn. I myślę, że odnosi się to nie tylko do boksu.

Znajdź zajęcia najlepsze dla ciebie

Czy boks jest dla kobiet? Pierwszą przeszkodą może okazać się zwykła trema. I strach, jak sobie poradzę z męskim testosteronem, z siłą ciosów, która może mnie dosięgnąć. Przecież nie wszyscy będą uważać, nie chcę też okazać się zbyt słaba i wrażliwa. Tu moja pierwsza rada: dobrze jest znaleźć zajęcia tylko dla kobiet i to w grupie początkującej. Łatwiej przełamać się, kiedy wszystkie startujemy od zera, widząc, że koleżanki również się uczą.

Ja akurat trafiłam na zajęcia dla kobiet i prowadzone przez kobietę. I na dwie grupy: początkującą i zaawansowaną. Pamiętam moje przerażenie, kiedy na grupie zaawansowanej oglądałam, jak dziewczyny zakładają ochraniacze i zaczynają okładać się ciosami. Ale też ogromnie im zazdrościłam, bo nie było w tym cierpienia ani krwi (jak w filmach), tylko radość, śmiech i gonitwa po sali (ringu jeszcze nie mamy). A teraz sama biorę udział w sparingach i powiem Wam, że jest to niesamowite uczucie. W trakcie trzyminutowej walki wytwarza się taka adrenalina, której nie dorównują żadne ćwiczenia fitness. Nawet nie podejrzewałam, że drzemie we mnie ukryta fighterka, gotowa do bitwy bez względu na poświęcenia.

boks dla kobiet

Trening

Na zajęciach boksu dla kobiet ćwiczymy przede wszystkim refleks, koordynację, zwinność, wytrzymałość. Nauczyłam się szybko skakać na skakance, łapać piłeczkę tenisową lewą ręką, robić pady jak w wojsku, męskie pompki, kilkuminutowy plank, czyli deskę.

Czy można zrobić sobie krzywdę, a raczej: jak mocno można oberwać? Staramy się być kulturalne, w końcu to boks dla kobiet, nie walimy zbyt mocno. Naturalnie trafiają się różne ciosy, ale na kilku małych siniakach zazwyczaj się kończy. Oczywiście zajęcia nie polegają tylko na sparingu, właściwie to nie jest on nawet dominujący, jeżeli dodamy porządną rozgrzewkę (już po niej można wykręcać ubrania), ćwiczenie techniki, pracę na worku, na sparing nie pozostaje zbyt wiele czasu.

Jak już wspomniałam, nie potrafię porównać boksu do żadnych innych zajęć. To nie to, że lubię się bić, bo nie lubię i nigdy się nie biłam. Jestem dość krucha i delikatna, i nie mam nawet sylwetki fighterki. Ale waląc w worek i sparingując z koleżanką oddaję się temu w stu procentach, angażuję całe ciało: do ruchu, szybkości, ataku lub obrony i umysł, który musi zachować czujność w każdym momencie. Żadne dotychczasowe zajęcia fitness nie wymagały ode mnie tak pogłębionej aktywności. Zawsze mimowolnie obserwowałam jak inni wykonują ćwiczenia i przeprowadzałam niechciane porównania. W boksie natomiast nie ma czasu na nic poza maksymalną koncentracją. Albo na partnerce, albo na worku, żeby uderzać jak najszybciej lub jak najmocniej i rzecz jasna wyprowadzać poprawne technicznie ciosy.

Podsumowanie

Jeżeli miałabym znaleźć coś najbliższego boksowania, to chyba tylko bieganie, kiedy walczę z samą sobą o każdy kilometr, kiedy pomimo totalnego zmęczenia biegnę dalej i dalej, chociaż nogi, plecy i cała reszta odmawiają posłuszeństwa. Ale boksowanie ma niezastąpioną przewagę nad bieganiem: wytwarza uzależniającą adrenalinę walki.

Myślę, że dobrze jest znaleźć swój sposób na odreagowanie życia. Zapomnieć na krótki czas o wszystkim, co nas trapi, skupiając się na czysto fizycznym przetrwaniu. Ja odnalazłam się w boksie dla kobiet.

Zdarza się tak, że chcemy uprawiać jakąś dyscyplinę sportu i przeczuwamy podskórnie, że jest ona właśnie dla nas, pomimo, że nigdy nie próbowaliśmy w niej swoich sił. Zawsze podobał mi się boks i zawsze podobała mi się jazda konna. Kiedy zaczęłam jeździć konno, odnalazłam się w swoim żywiole, teraz podobnie jest z boksem. Ciekawe, czy też tak macie? Czy nie myli Was przeczucie, że właśnie ten rodzaj aktywności przyniesie Wam największą satysfakcję?

Agata

Źródło zdjęć:

        Photo credit: Nyno-studio via Visualhunt.com / CC BY-NC-SA
  • Ważne jest znaleźć coś dla siebie, a stereotypy – to już nie te czasy na szczęście. Ja niestety nie mam takiego przeczucia 🙂 Tak więc próbuję sprawdzam i ciągle szukam czegoś odpowiedniego.

    • ja też mam ochotę ciągle próbować nowych rzeczy, a ten boks mnie samą zaskoczył, nie przypuszczałam, że aż tak mnie wciągnie 🙂

  • Kiedyś chodziłam na zajęcia z kickboxingu i to był naprawdę strzał w 10! Endorfiny mnie rozpierały po zajęciach… jak tylko uporam się z kontuzją kręgosłupa to chcę wrócić do tego!! Ciekawe co na to mój ortopeda… 🙁

    • ja właśnie marzę o kickboxingu, ale w klubie wytłumaczyli mi najlepszą kolejność „nauki”: najpierw ręce (czyli boks), potem nogi (kickboxing), a potem wszystko razem: ręce, nogi + łokcie i kolana = muy thai. Może za rok będę już gotowa

  • Ugotowanepozamiatane.pl

    Dzięki za motywację!

  • Zaciekawiłaś mnie tym postem 🙂 właśnie otatnio przez myśl przemknęło mi, czy nie zapisać się do szkoły walki. Szczerze mówiąc nie kręcą mnie jakieś fitnessy, podnoszenie hantelków itp., wolę ostry wycisk 😀 Rzeczywiście, gdzieś tam w głowach większości ludzi siedzi wizja boksu jako krwawego i niebezpiecznego sportu (może wzięło się to ze znanych filmów), dobrze że są osoby które łamią te stereotypy. Mogę z ciekawości zapytać w jakim mieście trenujesz?

    • Treningi są super i cieszę się, że wreszcie znalazłam coś, co mnie nie nudzi w odróżnieniu od zwykłego fitnessu. Mieszkam na południu Polski, jeżeli chciałabyś uzyskać dodatkowe informacje do zapraszam do kontaktu na prv poprzez stronę lub social media, pozdrawiam serdecznie Agata