Przeciwnicy edukacji seksualnej twierdzą, że wystarczającą edukację w dziedzinie związanej z ciałem człowieka jest biologia. Z pewnością biologia daje pewną wiedzę, jednak niezbyt głęboką, chociaż wiele zależy również od nauczyciela. W programie szkolnym, na zajęciach biologii znajduje się układ rozrodczy człowieka oraz informacje o etapach dojrzewania, jednak kilka lekcji nie przyniesie rzetelnej wiedzy. Bardzo często okazuje się, że nie jest to wystarczające. Zdobycie informacji o zmianach własnego ciała, o cyklu miesięcznym albo o zapłodnieniu zazwyczaj odbywa się w formie dość skrótowej i pomija wiele innych aspektów. Patrząc później na pytania zadawane przez młodzież albo zadawane młodzieży można dojść do wniosku, że prawie dorośli – pod względem fizycznym – ludzie nie mają pojęcia ani o swoim ciele, ani o reakcjach drugiej płci. Poprawna edukacja powinna nadrabiać te braki i powodować, że młoda osoba już w trakcie nauki, a koniecznie po jej zakończeniu powinna być obeznana w kwestii tego jak dochodzi do zapłodnienia, jak się zabezpieczać oraz w jaki sposób unikać chorób.