Narzekania na matematykę ciągną się z pokolenia na pokolenie i jeżeli maluch ma zdolności matematyczne albo nie narzeka na konieczność liczenia, rodzice uważają się za szczęściarzy. Najczęściej problem z matematyką wynika z tego, że jest ona dość abstrakcyjnym przedmiotem, który dla wielu dzieci jest nie do pojęcia przez brak możliwości wizualizowania sobie liczb. Z tego powodu dobrym sposobem dla nauczycieli, jak również dla rodziców, którzy pomagają dziecku w nauce w domu jest nauka związana z kuchennymi przedmiotami oraz składnikami. Może być to dobrą i często zabawną formą nauki, ponieważ dziecko będzie umiało zrozumieć co liczy. W końcu matematyka jest wokół nas i trzeba to dziecku pokazać. Wtedy okaże się, że żadne działanie nie będzie takie trudne, jak wydawało się na początku.

Liczenie i mierzenie mąki, cukru, proszku, mleka, drożdży pozwoli opanować dodawanie i odejmowanie, ułamki i dzielenie, a także zasady miar i wag oraz ich przeliczania. Dla wielu dorosłych bywa to problemem, więc ucząc dziecko, nauczą również siebie.