NAUKA ANGIELSKIEGO W DOMU, czyli deDOMO

dedomo1

Dzisiaj przedstawię Wam metodę nauki angielskiego w domu, czyli po prostu deDomo!

Założenie tej metody jest niezwykle proste: mówmy do dziecka w języku angielskim używając potocznych wyrażeń i zwrotów. Dziecko odpowiada nam również w języku angielskim. W taki sposób nauka angielskiego w domu nie jest odbierana jako nauka, tylko wplatamy nawyki mówienia po angielsku w codzienne życiowe sytuacje.

Tytuł serii brzmi: Angielski dla rodziców przedszkolaka, ucznia, nastolatka. Tak naprawdę, to jednak my sami musimy przypomnieć sobie lub wręcz nauczyć się zwrotów, słówek i wyrażeń potrzebnych do codziennej konwersacji.

nauka angielskiego w domu deDomo 2

Autorem i pomysłodawcą metody jest Grzegorz Śpiewak, ojciec dwójki dzieci. Z wykształcenia doktor nauk humanistycznych w zakresie językoznawstwa, pełni funkcję dyrektora ds. praktycznej nauki języka angielskiego w Instytucie Anglistyki na Uniwersytecie Warszawskim.

Założenia i cele metody deDomo

Główne założenia tej metody zawarte są w dodatkowym podręczniku metodycznym dedykowanym rodzicom. Podstawowe założenie opiera się na wykorzystywaniu typowych okazji życia domowego i zamieniania ich na angielskie odpowiedniki.

I tak np. mamy okazję jak mycie zębów, śniadanie, wyjście do szkoły, sprzątanie, wieczorną kąpiel, itp. Każda taka okazja to jedno wyrażenie po angielsku, nowe lub powtórzone. I tak krok po kroku, nauka angielskiego w domu sama wchodzi do głowy.

Ponieważ rodzice to nie nauczyciele, więc nie stawiają ocen, ale mają silną kartę przetargową. Nagradzają każdą wypowiedź w języku angielskim punktami bonusowymi, które dziecko sobie zbiera. Następnie zaś może je wymienić na upragnione nagrody bądź przyjemności. Jedna wypowiedź = jeden punkt.

nauka angielskiego w domu deDomo 3

Wkracza tu nowa reguła: win-win, czyli wygrywają tak naprawdę obie strony. Dziecko, ponieważ może dostać coś, na czym mu zależy i rodzic, ponieważ dziecko wreszcie zaczyna mówić po angielsku coraz lepiej (rodzic też się przy tym nieco podszkoli!).

Oczywiście metoda ma za zadanie wyłącznie chwalić i nagradzać, czyli działa schemat 100% marchewki. W związku z tym nie karcimy za błędne wypowiedzi i nie odejmujemy raz przyznanych punktów.

Jeżeli dziecko chce zwiększyć szansę, że od mamy czy taty otrzyma coś, na czym mu akurat bardzo zależy (a czego być może rodzice dać nie chcą), niech o to poprosi po angielsku!Mówisz i masz

nauka angielskiego w domu deDomo 4

Co wchodzi w skład pakietu?

Nabywając cały pakiet otrzymamy:

  • przewodnik metodyczny dla rodziców, wyjaśniający jak uczyć metodą deDomo
  • przewodnik językowy dla rodziców przedszkolaka
  • przewodnik językowy dla rodziców ucznia
  • przewodnik językowy dla rodziców nastolatka
  • pakiet audio zawierający płyty cd z nagraniami wszystkich scenek oraz wyrażeń i zwrotów przewodników językowych dla rodziców przedszkolaka, ucznia i nastolatka (razem 6 płyt) + jedną płytkę mp3 ze słownictwem ze wszystkich trzech części

nauka angielskiego w domu deDomo 5

Przewodniki językowe zostały opracowane w bardzo przyjaznej i łatwej formie. Podzielono je na około 20 okazji takich jak np.: ubieranie się, spacer, zakupy, odrabianie lekcji, obiad, wycieczka, kolacja, wspólne sprzątanie, itd. Nauka angielskiego w domu tą metodą odbywa się więc w bardzo praktyczny sposób i niejako mimochodem.

Z kolei okazje podzielone są na:

  • przykładowe scenki rodzajowe (krótkie dialogi),
  • wyrażenia (pytania, prośby, odpowiedzi dziecka, pytania, prośby, uwagi rodzica)
  • słowniczek dotyczący danej okazji
  • komentarz językowy wyjaśniający zagadnienia gramatyczne mogące budzić wątpliwości.

Nauka angielskiego w domu – podsumowanie

Zatem, czy jest to metoda idealna? Próbowałam wcielić ją w życie w mojej rodzinie, adaptując pod wymogi energicznego 10-latka. I powiem Wam, że jak dziecka naprawdę na czymś zależy, to jest w stanie wiele zrobić, by to dostać. Tak więc zachęta + nagroda sprawdzają się doskonale w nauce języka obcego. Tym bardziej, że z czasem dziecko zaczyna mówić coraz lepiej i coraz płynniej.  Dodatkowo naprawdę zależy mu  na poprawnej angielskiej komunikacji. Tyle plusów, przejdźmy więc do minusów.

Minusy

Niestety minusem może być nieznajomość angielskiego przez rodzica, co już na wstępie wyklucza tą metodę z niektórych rodzin. I pomimo, że twórcy twierdzą, że nie potrzeba biegłej znajomości, dobrego akcentu i porządnej gramatyki, ja osobiście nie zgadzam się z tymi stwierdzeniami. Nie potrafię słuchać, jak ktoś kaleczy język złą wymową czy błędami. Obawiam się też, że przy dłuższym stosowaniu tej metody, w naszym dziecku niestety utrwalą się złe nawyki popełniane przez nas w mowie (często pewnie zrobimy to nieświadomie).

Można polemizować, że po to są nagrania, żeby nie musieć samemu męczyć się z mową Szekspira. I tu dochodzimy do drugiego poważnego minusu, jakim jest jakość nagrań. Od strony technicznej nie mam nic do zarzucenia, natomiast nagrania są po prostu nudne! Nie jestem w stanie sama słuchać ich przez dłuższy czas, ponieważ automatycznie wyłączam się ze słuchania. I pomimo, że chciałabym przypomnieć sobie niektóre frazy po angielsku, to nuda i zbyt oficjalny głos głównego lektora skutecznie mnie zniechęcają. Nagrania dzieci są może nieco ciekawsze, ale tu z kolei brak dobrego brytyjskiego akcentu. Rozumiem, że założeniem autorów było pokazanie, jak polskie dzieci nauczyły się ładnie mówić po angielsku.  Ja wolałabym jednak, żeby moje dziecko mogło wyłapać dobry akcent, szczególnie, że głosów dzieci słucha z zaciekawienie.

Kończąc moją recenzję: metoda i pomysł jest jak najbardziej trafiony, zabrakło tylko pomysłu na ciekawą realizację warstwy słuchowej. A jak można zrealizować ciekawe nagranie, które z przyjemnością wysłucha nie tylko dziecko, ale również dorosły. dowiecie się z kolejnych wpisów.

Kurs nauki angielskiego metodą deDomo możecie kupić w księgarniach internetowych  nexto lub  ebookpoint, dostępne są również materiały w formie ebooka.

Zainteresowanych odsyłam do strony twórców metody deDomo.

Agata

  • Ev Elina Ostrowska

    Świętna sprawa ! 🙂

  • Och Wychowanie

    Nauka w naturalnych warunkach jest nie do przecenienia. Jak dla mnie super sprawa. Pozdrawiam 🙂