Przez wiele lat programy szkolne nie zmieniały się szczególnie. Właściwie spoglądając na nie teraz często można dojść do wniosku, że pomimo nowoczesnych pomocy, pięknych książek oraz dodatków do nauczania, nie zmieniły się w dalszym ciągu. Widać to dobrze na lekcjach biologii, którym coraz częściej zarzuca się brak prawdziwie istotnych informacji i skupianie się na takich rzeczach, jak budowa liści, rozmnażanie ameby oraz życie żyjątek, z pominięciem rozwoju oraz budowy człowieka. Wiedza o tym jak działa natura, co to jest fotosynteza oraz jakie gatunki zwierząt istnieją na świecie jest bardzo przydatna, jednak wydaje się, że zamiast szczegółowej wiedzy o rozmnażaniu królików lepiej byłoby skupić się na rozmnażaniu człowieka. Biologia może w tej kwestii zastąpić brakującą edukację seksualną i uświadamiać młodych ludzi przynajmniej w tym, jak funkcjonuje ich ciało, jak dochodzi do zapłodnienia i co to jest cykl miesięczny. Oczywiście nie chodzi o naukę tylko rozmnażania. Warto byłoby wprowadzić dokładniejsze lekcje o budowie kośćca człowieka, działaniu poszczególnych organów oraz zapobieganiu licznym chorobom.