W niektórych szkołach zamiast edukacji seksualnej, która wydaje się dla niektórych jakimś strasznym widmem, funkcjonuje wychowanie do życia w rodzinie. Trudno jednak powiedzieć, żeby było to zadowalające rozwiązanie. Często jest bardzo niechętnie odbierane nie tylko przez młodzież, ale również przez rodziców, którzy uważają, że zajęcia takie nie przynoszą niczego, nawet odpowiednich podstaw dotyczących rozwoju młodego człowieka.

O dziwo do wychowania do życia w rodzinie powstało kilka podręczników, lecz wszystkie miały tak kontrowersyjną i opierającą się na stereotypach treść, że szybko zostały wycofane z użytku. Nie dało się z nich dowiedzieć niczego, co praktyczne, zaś dla wielu osób były one wręcz obraźliwe. Z tego powodu edukacja na zajęciach tego typu również nie budzi zadowolenia i lekcje polegają często na przeprowadzaniu na nich zupełnie innych przedmiotów, np. dodatkowej matematyki. Wiele osób uważa, że jest to bardziej praktyczne, niż wiedza, z której nikt nie zrobi użytku, ponieważ jest nieprzystosowana do współczesności.